Wersja 1.0.7

3302E oznacza wersję 3.3 V, nie regulowaną. W nocie Microchipa jest to rozpisane wprost: MCP1700-3302E/TO = 3.3 V VOUT, a dla porównania MCP1700-5002E/TO = 5.0 V VOUT. Czyli Twój egzemplarz to stały stabilizator 3.3 V.

I to się dobrze zgadza z Twoim przypuszczeniem o projektach bateryjnych. MCP1700 jest robiony właśnie pod takie zastosowania: ma bardzo mały prąd własny, typowo 1.6 µA, pracuje przy wejściu od 2.3 V do 6.0 V, daje do 250 mA dla wersji o wyjściu co najmniej 2.5 V i jest wprost opisywany jako dobry do zasilania z baterii oraz z pojedynczego ogniwa Li-Ion.

Najważniejsze dla Ciebie: to nie jest stabilizator regulowany potencjometrem jak LM317. To jest fixed output: podajesz napięcie wejściowe, a on ma dać 3.3 V, o ile napięcie wejściowe jest wystarczająco wyższe od wyjściowego i nie przeciążysz układu.

Do akumulatorka 3.7 V Li-Ion / Li-Po pasuje to bardzo sensownie, bo takie ogniwo ma zwykle około 4.2 V po pełnym naładowaniu, okolice 3.7 V nominalnie, a pod koniec rozładowania schodzi w okolice 3.0 V. MCP1700 ma niski dropout; producent podaje typowo 178 mV przy 250 mA dla jednej z wersji, więc przy małych prądach czujnika czy mikrokontrolera zapas jest zwykle jeszcze wygodniejszy. W praktyce: dopóki akumulator jest wyraźnie powyżej około 3.4–3.5 V, 3.3 V powinno być trzymane poprawnie; niżej regulator zacznie już tracić regulację i wyjście zacznie spadać razem z baterią. To ostatnie jest wnioskiem z parametrów wejścia, wyjścia i dropoutu.

To tłumaczy też, czemu mogłeś go kupić zamiast czegoś większego:

  • jest bardzo oszczędny, więc prawie nie zjada baterii sam z siebie,
  • jest prosty,
  • jest mały,
  • dobrze nadaje się do ESP, czujników 3.3 V, logiki 3.3 V, referencji dla ADC, prostych układów pomiarowych.

Teraz najważniejsza rzecz praktyczna: pinout w TO-92. Dla MCP1700 w obudowie TO-92 producent podaje:
pin 1 = GND, pin 2 = VIN, pin 3 = VOUT. To jest bardzo ważne, bo łatwo założyć błędnie, że będzie jak w innym regulatorze.

Najprostszy schemat pod jedno ogniwo Li-Ion 3.7 V wygląda tak:

 
Akumulator Li-Ion
+ ----[ VIN MCP1700 VOUT ]---- +3.3V do układu
- ----[ GND ]---------- GND

Daj blisko układu:
CIN = 1 µF między VIN i GND
COUT = 1 µF między VOUT i GND
 

Microchip pokazuje typowy układ właśnie z 1 µF na wejściu i 1 µF na wyjściu, najlepiej ceramiczne, i podaje, że układ jest stabilny z minimum 1.0 µF na wyjściu. Dla większości zastosowań do około 100 mA taki układ z 1 µF na wejściu wystarcza; większe pojemności można dać dla lepszego zachowania dynamicznego.

Czyli w praktyce pod baterię 3.7 V możesz zrobić tak:

 
Li-Ion 4.2–3.0V
|
1µF
|
VIN ---- MCP1700-3302 ---- VOUT ---- 3.3V
GND ----------------------- GND
|
1µF
|
GND
 

Do czego to ma sens:

  • czujnik temperatury z mikrokontrolerem 3.3 V,
  • ESP8266/ESP32, ale tylko gdy pobór prądu i piki są opanowane,
  • małe nadajniki, logika, układy pomiarowe.

Gdzie trzeba uważać:

  • przy ESP32 z Wi-Fi same piki prądowe bywają na tyle duże, że sam MCP1700 w TO-92 i małe kondensatory mogą być za słabe,
  • to jest regulator liniowy, więc moc tracona to mniej więcej (VIN - 3.3 V) × prąd,
  • dla małych prądów jest super, dla większych robi się mniej sensowny energetycznie. Producent też omawia straty mocy właśnie jako funkcję różnicy napięć i prądu obciążenia.

Czyli odpowiedź wprost:
Twój MCP1700-3302E/TO jest na 3.3 V, nie na 5 V, i bardzo dobrze nadaje się do zasilania małych układów z pojedynczego akumulatorka 3.7 V, zwłaszcza tam, gdzie liczy się długi czas pracy na baterii.